Biography

urodził się 9 listopada 1919 roku w małym podkarpackim miasteczku Sanok. W dzieciństwie wychowywał się w ubogiej dzielnicy i, jak sam przyznaje, nie powodziło mu się dobrze. Sanok w owych czasach liczył ok. 14 tysięcy mieszkańców. Ludność miasteczka dzieliła się na trzy grupy etniczno-religijne: rzymskokatolików (ok. 8500 osób), grekokatolików (ok. 1400 osób) i wyznawców religii mojżeszowej (ok. 5000 osób). Te trzy wielkie kultury splatały się ze sobą, co widać było najlepiej w dnie targowe, czy w święta Bożego Narodzenia (rzymsko i późniejsze grekokatolickie), Jordan, Kuczki. W centrum miasta znajdowały się niemal obok siebie: rzymskokatolicki kościół, żydowski dom modlitwy i grekokatolicka cerkiew.1 Koegzystencja trzech wielkich kultur znalazła swoje odbicie w późniejszych utworach Pankowskiego, zwłaszcza w ich warstwie językowej (będzie o tym mowa w rozdziale poświęconym językowi prozy Pankowskiego).
Sanok posiada bogate, jak na tak małe miasto, tradycje historyczne. Stąd pochodzi jeden z prekursorów polskiego humanizmu - Grzegorz z Sanoka. W tym małym miasteczku brał również ślub ze swą trzecią żoną - Elżbietą z Pileckich Granowską - król Władysław Jagiełło. Zwłaszcza to wydarzenie znalazło odbicie w pisarstwie Pankowskiego. W jego powieściach i dramatach w sposób niemal obsesyjny pojawia się postać Jagiełły.
W 1938 roku Marian Pankowski rozpoczyna studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W tym samym roku debiutuje na łamach lwowskich „Sygnałów” fragmentem poematu „Las” pt: „Czytanie w zieleni”. Czyni to wbrew radom Karola Wiktora Zawodzińskiego, który radził młodemu autorowi zarzucenie pracy pisarskiej. Studia przerywa Pankowskiemu wybuch II wojny światowej. W kampanii wrześniowej młody podchorąży bierze udział w walkach w okolicach Tarnowa. W Sadowej Wiszni dostaje się do niewoli. Po ucieczce wraca do rodzinnego Sanoka. Pracuje tu jako robotnik w fabryce wagonów aż do 2 marca 1942 roku. Tego dnia zostaje aresztowany przez Gestapo za działalność w ZWZ.2 Trafia do obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu, Gross Rosen, Nordhausen i Bergen-Belsen - tu zostaje wyzwolony przez wojska alianckie. Decyduje się zostać w Belgii, choć jak sam mówi „decyzja” to złe słowo: „Dla kogoś, kogo alianci wyzwolili po trzech latach więzienia [...] , pojecie „decyzji” właściwie nie istniało. Była konieczność wyleczenia gruźlicy, powrotu do normalnej wagi, do normalnego życia. Tylko to się liczyło. Jednocześnie, pośród dwóch tysięcy innych Polaków, otrzymałem stypendium z funduszu naukowego, dzięki któremu mogłem zacząć leczenie i podjąć studia”.3 W ten sposób Marian Pankowski osiedla się w Brukseli, gdzie na Universite Libre podejmuje studia slawistyczne pod kierunkiem Klaudiusza Backvisa. W 1950 roku uzyskuje „licencie en philologie et historie orientales et slaves” i rozpoczyna pracę lektora brukselskiego uniwersytetu. W 1963 otrzymuje tytuł doktora za rozprawę „Leśmian, czyli bunt poety przeciw granicom”. Po przejściu Backvisa na emeryturę, obejmuje po nim katedrę slawistyki.

Praca twórcza Pankowskiego rozwija się na kilku płaszczyznach. Następca Backvisa zaczynał od poezji. W 1946 roku wydał w Brukseli zbiór wierszy „Pieśni pompejańskie”, rok później ukazują się „Wiersze alpejskie”. W 1951 - kolejne dwa tomiki - francusko „Couleur de jeune méléze” i polskojęzyczny „Podpłomyki”. W 1958 nakładem PIW ukazuje się wybór wierszy „Sto mil przed brzegiem”. W 1955 roku Instytut Literacki w Paryżu drukuje „Smagłą swobodę” - tom prozy poetyckiej, który jak się później okazało, stał się ogniwem łączącym poezję z późniejszą twórczością prozatorską Pankowskiego. „Smagła swoboda” ukazuje się w całości w Polsce dopiero w roku 1980, wcześniej drukowała ją w odcinkach krakowska „Zebra”.
Rok 1959 w pracy twórczej profesora brukselskiego uniwersytetu jest bez wątpienia datą przełomową. W roku tym bowiem ukazuje się pierwsza jego powieść, wydana nakładem własnym autora w ilości 514 egzemplarzy, „Matuga idzie. Przygody” (wydanie krajowe dopiero w roku 1983). „Matuga” zrywa ze schematami, dekonstruuje mity narodowe, wyznacza nową drogę pisarską Pankowskiego, którą można określić słowami: bezkompromisowość i otwartość na wszystkie (nawet te dotychczas przez literaturę cenzurowane) sfery życia.
Późniejsze powieści i zbiory opowiadań to (w kolejności ukazywania się pierwodruków): „Kozak i inne opowiadania” - 1965, „Granatowy Goździk” - 1972 (wydanie krajowe - 1975), zbiór opowiadań „Bukenocie” - edycja krajowa - 1979, „Rudolf” - 1980 (wydanie krajowe 1984), „Pątnicy z Macierzyzny” - 1985 (wydanie krajowe 1987), „Gość” - 1987 (wydanie krajowe 1989), „Powrót białych nietoperzy” - 1991 (wydanie krajowe również w 1991) , „Putto” - wydanie francuskojęzyczne 1995 (wydanie polskojęzyczne 1994). Obecnie przygotowywana jest do druku kolejna powieść - „Fara na Pomorzu” - jej fragmenty ukażą się w najbliższym numerze rzeszowskiej „Frazy”. Powieści Pankowskiego zostały przetłumaczone na francuski, holenderski i niemiecki.
Twórca „Matugi” jest również dramatopisarzem. W 1981 roku nakładem londyńskiej Oficyny Poetów i Malarzy ukazał się zbiór dramatów „Nasz Julo czerwony i siedem innych sztuk”, osiem lat później - „Teatrowanie nad świętym barszczem i pięć innych sztuk”. W Polsce Pankowski drukował między innymi w „Dialogu” i „Ogrodzie”. W 1995 roku ukazał się zbiór dramatów „Teatrowanie nad świętym barszczem”, a rok później kolejna książka zawierająca twórczość dramatopisarską Pankowskiego - „Ksiądz Helena”. Dramaty Pankowskiego wystawiano między innymi w Francji, Belgii i w Polsce.
Następca Backvisa zajmował się też pracą transaltorską. Przekładał z francuskiego dramaty Michela de Ghelderode. Jest również autorem „Anthologie de la poesie polonaise du XV au XX siecle” - antologii wierszy polskich przeznaczonej dla studentów slawistyki. Znalazły się w niej między innymi wiersze Kochanowskiego, Sępa-Szarzyńskiego, Staffa, Ważyka, Micińskiego, Norwida i Miłosza.

Sytuacja Pankowskiego za granicą jest dość specyficzna. Przede wszystkim od około 1955 roku nie uważa się on za pisarza emigracyjnego. Do połowy lat pięćdziesiątych utrzymywał bliskie kontakty ze środowiskiem londyńskim i paryskim, prowadził stronę poetycką w paryskiej „Kulturze”. Od 1958 roku Pankowski nazywa siebie pisarzem polskim na obczyźnie. W przeciwieństwie do wielu pisarzy emigracyjnych , autor „Rudolfa” niemal co roku odwiedzał Polskę i rodzinny Sanok. Zgadzał się również na drukowanie swoich książek w oficjalnym obiegu wydawniczym. Na Zachodzie zaś pracował, założył rodzinę, wykształcił córkę Danielę - późniejszego doktora psychologii - w belgijskiej szkole. Po wojnie autor „Matugi” miał więc dwie ojczyzny: Polskę i Belgię. To zasadnicza cecha, która wyróżnia go spośród wielu innych twórców, którzy po II wojnie światowej osiedlili się na Zachodzie.
Jego pisarstwo nie należy do łatwych w odbiorze, zwłaszcza dla osób przywiązanych do romantycznej tradycji, przecież model Polaka-wiecznego tułacza jest najbliższy sercu wielu emigrantów. Pankowski zaś model ten konsekwentnie ośmiesza i niszczy. Podobnie postępuje także z innymi romantycznymi „posągami” - Wieszcza, Narodu, Wodza, Emigracji. Cała ta dekonstrukcja ozdobiona jest dodatkowo śmiałymi scenami erotycznymi. Nic więc dziwnego, że Marian Pankowski jest twórcą trudno akceptowanym.

Czytelnicy nie akceptują dzieł Pankowskiego nie tylko dlatego, że niszczą one konwencje związane z tradycją narodową. Inna (może nawet ważniejsza) przyczyna to przesycenie tekstów śmiałym erotyzmem. Nie raz padały pod adresem autora „Matugi” zarzuty pornograficzności i „nieprzyzwoitości”. Wydaje się nam jednak, że takie ściśle generalizujące określenia bardzo upraszczają całe zagadnienie. Jednoznaczne zakwalifikowanie utworu jako pornografii nie rozwiązuje problemu. Niczego istotnego nie wnosi pozostawiając wiele znaków zapytania.
Erotyzm w prozie Mariana Pankowskiego jest składnikiem istotnym. Pełni on szereg funkcji, które postaramy się tutaj omówić. Sceny miłosne są opisywane językiem barwnym i wyjątkowym na tle polskiej literatury powojennej. Dlatego w osobnym rozdziale skupimy się na „lingua erotica” autora „Rudolfa”. Postaramy się także odpowiedzieć na pytanie czym dla bohaterów Pankowskiego jest erotyzm, na ile jest środkiem, a na ile celem samym w sobie. Trzeba zaznaczyć jednak, iż niniejsza praca jest bodaj pierwsza próbą określenia i zanalizowania w możliwie szeroki sposób specyficznego erotyzmu zawartego w prozie autora „Matugi”. Zarysowuje ona problem i podaje możliwości analizy zjawiska wyjątkowego, a zarazem omijanego przez krytykę ostrożnym milczeniem.

1.0. EROTYKA W PROZIE PANKOWSKIEGO W ŚWIETLE GŁOSÓW KRYTYKI

Pierwsza powieść Mariana Pankowskiego - „Matuga idzie. Przygody” - otwierała nowy okres pracy twórczej pisarza. Autoironiczna dedykacja: „Maniusiowi Pankowskiemu, autorowi lirycznych wierszy poświęcam” sugerowała dystans do dotychczasowej twórczości, a zarazem wkroczenie w nowy zakres tematyczny. „Matugę” poprzedza rozdział „Do czytelnika” - manifest pisarski Pankowskiego. Postuluje on zerwanie z tradycją (zwłaszcza romantyczną), zainteresowanie ciemnymi stronami życia i ludzkiej aktywności oraz położenie szczególnego nacisku na lingwistyczną stronę tekstu. Dwa ostatnie postulaty wiążą się ze sobą - opisywane przez Pankowskiego sfery życia, które dotychczas były „cenzurowane” przez literaturę, są omawiane przy użyciu języka lumpenproletariatu, marginesu społecznego, plebsu. Pierwsze wydanie „Matugi” ukazało się w 1959 roku - do rąk czytelników trafiła książka bezkompromisowa i swą bezkompromisowość wszem i wobec obwieszczająca.


Marian Pankowski na Facebook